Zapisać marzenia
Blog literacki Marka Adama Grabowskiego

Spadniemy deszczem na połoniny

rozbeloniona rozbieszczadzona

tęsknię

za bukiem siwarnikiem

i sianem do snu

 

za smakiem

owocu leszczyny i byle czego

na szlaku

zakwasami wraz z kacem

brodatymi Józkami w knajpie co za łyka częstowali historią

zmyśloną

 

a my

grzane piwo

a my śmiech

boso ratujemy małe pstrągi które potok po deszczu zostawił w kałuży

zaciągamy się dymem z ogniska

 

tęsknię

do Cześka co wisiał na pasku

kim byłeś Cześku?

czy byłeś?

chlebię wiersz ku pamięci

twojej i innych budowniczych świątków

wdychaczy połonin chłodnej kory buków

i gitarowych strun

wszystkich ludzi z mgły

 

niech kiedyś deszczem spadną na połoniny

Tjeri

_____________________________________

https://youtu.be/7cONGtotXxs

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *