Zapisać marzenia
Blog literacki Marka Adama Grabowskiego

Wieś Kości Wielkie

4 minuty

Śmiercionośna randka

Karolina weszła do salonu; ubrana była w żakiet, spódnicę do kolan i szpilki. Wszystko koloru jasno błękitnego;

5 minut

Smutny dymek z zioła

Witch siedziała przed swoją chatką i paliła zioło. Niewielka ilość popiołu spadała na jej glany.

6 minut

Atak wirusa

Przyszedł znienacka. Właściwie nikt nie wiedział z skąd się wziął i jak powstał. Jest on wielką zagadką medyczną.

5 minut

Noc księżycowa, pełna myśli

W lesie było ciemno. Drzewa ledwo przepuszczały srebrne światło księżyca. Było ono poza tym bardzo niewielkie,

6 minut

Edukacyjna historyjka

W Kościach Wielkich jest jak w każdej wsi jakaś placówka edukacyjna. Wprawdzie mieszkańcy niespecjalnie przywiązują wagę do nauki,

5 minut

Moje dziecko

Sołtys i jego żona siedzieli na skórzanej kanapie i patrzyli na Karolinę. Tego dnia ich córka ubrana była w czarne szpilki,

5 minut

Nikt nic nie zobaczy

Było popołudnie. Na razie wszystko wyglądało typowo. Jeden z wielu chłopów mieszkających na wsi Kości Wielkie,

5 minut

Wywiad

Sołtys spokojnie usiadł za biurkiem. Ubrany był w brązową, sztruksową marynarkę i stary (kupiony za Jazurela),

5 minut

Dorwać bestię

Zaczęło się niepozornie. Owszem, było to dziwne, ale przecież dziwy (zwłaszcza we wsi Kości Wielkie) się zdarzają.

5 minut

Jaś i Małgosia

Słychać było stukot ciężkich glanów uderzających o posadzkę. Taki niby prosty dźwięk, ale wywoływał przerażenie,