Zapisać marzenia
Blog literacki Marka Adama Grabowskiego

A kiedy umrę …

Kiedy odejdę, tak cicho jak żyłem,

jak umierają w puszczy drzewa stare,

niech przyjaciele usypią mogiłę,

a słowik polny zaśpiewa litanię.

 

Gdy już przed progiem uniwersum stanę,

by absolutu bezkresy przemierzać,

szable skrzyżujcie nad moim kurhanem,

jak na pogrzebie dawnego rycerza.

 

Niewinność serca czystego orężem,

tego co nigdy się ze złem nie zbratał,

co jak bicz zemsty w szranki stawał mężnie,

walcząc z plugastwem i podłością świata.

 

Dedykowane wszystkim ludziom o czystych sercach

Bogumił

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *